Projekty domów

Archipelag
Gotowy projekt domu Ewa wizualizacja
Powierzchnia użytkowa
78.90m2
czytaj dalej
DOMPLAN
Powierzchnia użytkowa
117.40m2
czytaj dalej
MTM Styl Sp. z o.o.
Gotowy projekt domu Imbir wizualizacja
Powierzchnia użytkowa
50.50m2
czytaj dalej
Home Koncept
Gotowy projekt domu HomeKONCEPT 23 wizualizacja
Powierzchnia użytkowa
119.28m2
czytaj dalej
Zobacz wszystkie projekty
Topowe projekty domów energooszczędnych z najlepszych pracowni architektonicznych w Polsce.

Woda z własnego ujęcia najwyższej jakości


Planując wyjazd na urlop, warto wziąć pod uwagę jakość wody, z której będziemy korzystać w czasie urlopu. Szczególnie jeśli planujemy pobyt w domku letniskowym, który nie ma podłączenia do sieci wodociągowej.

Bardzo często w domkach letniskowych korzystamy z wody z tzw. ujęć własnych, co zazwyczaj wiąże się z potrzebą jej uzdatnienia.

Znacznym problemem jest nadmiar żelaza i manganu. Mogą się też w niej pojawić m.in. skażenia pochodzenia mikrobiologicznego, siarkowodór, a także azotany i azotyny. Kolejny problem z wodą z własnej studni to to, że jest ona twarda, mówi Paweł Woźniak, ekspert firmy UST-M, specjalizującej się w doradztwie w zakresie uzdatniania wody oraz produkcji i dystrybucji urządzeń uzdatniających. Warto pamiętać, że problemy z jakością wody dotyczą nie tylko właścicieli domków letniskowych. Część gospodarstw domowych także nie ma podłączenia do sieci  wodociągowej.

Nadmiar żelaza i manganu, czyli co za dużo, to niezdrowo

Zgodnie z normami zawartość żelaza w wodzie, z której korzystamy na co dzień, nie powinna przekraczać 0,2 mg/litr. Jeśli pobieramy ją z wodociągów, musi spełniać te kryteria. Jednak korzystając z ujęć własnych jego zawartość w wodzie może przekraczać normę nawet kilkukrotnie. Podobnie jest z manganem, który przeważnie występuje w wodzie razem z żelazem.

Nadmiar żelaza i manganu może skutkować nie tylko nieprzyjemnym smakiem i zapachem potraw przygotowanych na jej bazie. Kolejnym skutkiem mogą być rude zacieki na naczyniach, armaturze czy ubraniach, które są prane w takiej wodzie. Przede wszystkim taka woda skraca żywotność instalacji grzewczych, sanitarnych oraz sprzętu AGD, przekonuje Paweł Woźniak. Rozwiązaniem tego problemu są stacje uzdatniające wodę - odżelaziacze i odmanganiacze. Zainstalowane przy głównym zaworze wody, najczęściej w piwnicy albo kotłowni, uzdatnią wodę w całym budynku. Aby właściwie dobrać urządzenie, warto najpierw przebadać wodę. Najlepszym rozwiązaniem jest zlecenie badania laboratorium terenowemu lub stacji sanitarno-epidemiologicznej. Niektóre firmy zajmujące się sprzedażą urządzeń uzdatniających także wykonują takie badania.  Musimy pamiętać również o tym, że zanim poddamy wodę procesowi odżelaziania i odmanganiania, najpierw powinna ona zostać wstępnie oczyszczona z zanieczyszczeń mechanicznych. W tym celu zaleca się zamontowanie przynajmniej jednego filtra narurowego z wkładem sedymentacyjnym.

Twarda woda szkodzi!

W Polsce według norm twardość wody pitnej powinna wynosić 60-500 mg węglanu wapnia na litr. Badania wykazały, że w większości polskich województw dominuje woda twarda oraz średnio twarda. Jednak nawet woda, której twardość mieści się w polskiej normie, może okazać się niekorzystna dla naszej skóry, włosów, pralki, zmywarki i - przede wszystkim - kotła CO.

Jeśli twardość wody z której korzystamy jest większa niż 250 mg CaCO3/dm3, może się to przyczynić do zniszczenia kotła CO oraz instalacji sanitarnych i grzewczych, co jest bardzo kłopotliwe i drogie w naprawie. Ponadto twarda woda zmniejsza skuteczność detergentów, niszczy skórę i włosy, a także skraca okres eksploatacji sprzętu AGD, wyjaśnia ekspert UST-M. W tym przypadku warto zainwestować w urządzenie zmiękczające. Uzdatni ono wodę w całym budynku. Pracuje bezobsługowo, podobnie jak większość odżelaziaczy. W przypadku zmiękczacza musimy jednak pamiętać o tym, żeby od czasu do czasu wsypać do obudowy specjalne tabletki soli, które zregenerują złoże uzdatniające.

Problem zza płotu

Wodę z własnych ujęć mogą dotknąć np. skażenia bakteryjne, których przyczyną może być m.in. nieszczelne szambo sąsiada lub fakt, że tereny przez które przepływa, są szczególnie zanieczyszczone drobnoustrojami.

Ze skażeniami pochodzenia mikrobiologicznego możemy sobie poradzić przy pomocy stacji uzdatniania wody ze specjalnym sterylizatorem. Warto też wspomnieć o innych problemach, takich jak obecność w wodzie siarkowodoru, zanieczyszczeń organicznych, azotanów i azotynów. Tutaj dobrym rozwiązaniem będzie zamontowanie stacji uzdatniania wody ze specjalnie dobranymi złożami, mówi ekspert firmy UST-M.

Dzięki zastosowaniu wielofunkcyjnych, indywidualnie dobranych złóż, stacja zlikwiduje nadmierną twardość, zredukuje poziom żelaza oraz magnezu. Dobranie odpowiedniego systemu uzdatniającego zlikwiduje skażenia bakteryjne, a także ureguluje poziom pH.

źródło i zdjęcie: UST-M

Dodano: 2016-04-01
Poradnik
Na wielkość ciągu kominowego oprócz parametrów samego komina, jego stanu technicznego, czystości oraz sposobu eksploatacji, największy wpływ ma przyroda - wszystko to, co do tej pory znajdowało się poza kontrolą człowieka, a zatem: siła wiatru i jego kierunki oddziaływania,... Czytaj więcej
Polecane artykuły
Głównym wyróżnikiem instalacji grzewczych z pompą ciepła jest rodzaj źródła dolnego, z którego jest pobierane ciepło. Czytaj więcej