Projekty domów

Archipelag
Gotowy projekt domu Ewa wizualizacja
Powierzchnia użytkowa
78.90m2
czytaj dalej
DOMPLAN
Powierzchnia użytkowa
117.40m2
czytaj dalej
MTM Styl Sp. z o.o.
Gotowy projekt domu Imbir wizualizacja
Powierzchnia użytkowa
50.50m2
czytaj dalej
Home Koncept
Gotowy projekt domu HomeKONCEPT 23 wizualizacja
Powierzchnia użytkowa
119.28m2
czytaj dalej
Zobacz wszystkie projekty
Topowe projekty domów energooszczędnych z najlepszych pracowni architektonicznych w Polsce.

Nowe unijne ograniczenia emisji spalin. Gdzie Polska może szukać oszczędności?


Komisja Europejska zaproponowała nowe cele w ograniczaniu emisji gazów cieplarnianych jako kontynuację obecnego pakietu "3x20". Cele, jakie wstępnie wyznaczono Polsce, są ambitne. Gdzie rodzima gospodarka, która znajduje się w fazie rozwoju, może szukać optymalnych oszczędności?

Obowiązujący kompromis zakłada redukcję emisji gazów cieplarnianych w Unii na poziomie 20% w stosunku do poziomów z 1990 r. Zaprezentowany w lipcu projekt Komisji Europejskiej przewiduje zmniejszenie wskaźników do 2030 r. o 40% w porównaniu z rokiem 2005. Przeanalizujmy proponowane cele i możliwe sposoby ich osiągnięcia zarówno w sektorach objętych, jak i nieobjętych Europejskim Systemem Handlu Emisjami (ETS).

Budownictwo mieszkaniowe bije rekordy. Co z emisją spalin?

Zaprezentowane przez KE w lipcu postulaty określają indywidualne cele redukcji emisji CO2 dla państw członkowskich w sektorach nieobjętych systemem ETS - budownictwie, rolnictwie, odpadach, użytkowaniu gruntów, leśnictwie i transporcie (z wyłączeniem lotnictwa). W ramach obecnego kompromisu Polska, jako kraj rozwijający się, posiada pozwolenie na zwiększenie do 2020 r. emisji gazów cieplarnianych o 14% w stosunku do 2005 r. w obszarach poza ETS. Pomimo starań Polski o przynajmniej zerowy wzrost emisji w kolejnej dziesięciolatce, nowe cele zakładają dla nas zwrot w kierunku oszczędzania.

Do 2030 r. będziemy musieli zmniejszyć emisję spalin poza przemysłem o 7% w stosunku do 2005 r. W latach 2020-2030 oznaczać będzie to konieczność redukcji praktycznie o niemal jedną czwartą. Jeżeli nie wykorzystamy dozwolonego do 2020 r. wzrostu, odsetek ten może się zmniejszyć. Nie da się jednak ukryć, że nie powinniśmy zwlekać z działaniami w kierunku poprawy efektywności energetycznej. Jak wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego, budujemy na potęgę, a czołowy konsument energii - budownictwo mieszkaniowe - odradza się i bije rekordy. Od stycznia do czerwca tego roku do użytku oddano 73.653 nowe mieszkania i domy jednorodzinne[1]. Po transformacji systemowej więcej budowaliśmy jedynie w 2009 r., tuż przed kryzysem. Rośnie też liczba rozpoczętych projektów oraz pozwoleń na budowę.

Szansa w budownictwie

Budynki pochłaniają ponad 40% zużywanej w Unii energii. Średnio 80% owej konsumpcji związana jest z ich ogrzewaniem. Ogrzewanie paliwami kopalnymi, wciąż przeważającymi w Polsce, oznaczają z kolei emisje. Według danych Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami[2], podstawową przyczyną zanieczyszczenia powietrza w Polsce jest tzw. niska emisja, wprowadzana do środowiska z kominów o wysokości do 40 m. W obrębie tej kategorii dominuje emisja wynikająca z procesów spalania w małych kotłowniach i paleniskach domowych. Jak wskazują eksperci, największą szansą dla budownictwa może być systemowa inwestycja w ograniczenie strat ciepła, które ucieka z nieszczelnych dachów, ścian, okien oraz przewodów grzewczych i wentylacyjnych. Skala oszczędności jest warta rozważenia.

W przypadku domów budowanych obecnie optymalna, to jest zwracająca się w przeciągu 10 lat inwestycja w ocieplenie, pozwoliłaby na roczne ograniczenie zużycia o 500 m3 gazu lub tony węgla, wyjaśnia Adam Buszko, ekspert z firmy Paroc, producenta izolacji budowlanych i technicznych. Gdyby podejść w ten sposób do każdej nowej inwestycji mieszkaniowej, jako kraj moglibyśmy co roku oszczędzić około 18 mln m³ gazu i 26 tysięcy ton węgla, dodaje. Zdecydowanie lepszy efekt można uzyskać, stawiając na modernizację istniejącej bazy obiektowej. Termomodernizacja na racjonalnym, uzasadnionym ekonomicznie poziome 3,5 mln budynków jednorodzinnych zapewniłoby roczne oszczędności surowców w postaci niemal 1 mld m³ gazu i przeszło 1,6 mln ton węgla, dodaje Adam Buszko.

Mniejsza emisja w przemyśle?

Postulaty dotyczące emisji w przemyśle Komisja Europejska przedstawiła już rok temu. W 2015 r. uzgodniono, że do 2030 r. poziomy emisji dla Unii zmniejszone zostaną o 43% względem 2005 r. W ramach systemu ETS funkcjonują instrumenty rynkowe pozwalające na handel uprawnieniami do emisji, istnieje też pewna pula uprawnień darmowych. Rok temu Polska wywalczyła pulę 40% darmowych uprawnień dla rodzimej energetyki opartej na węglu. Co roku, podobnie jak teraz, liczba owych uprawnień będzie jednak topnieć, przy czym tempo redukcji po 2021 r. będzie większe i wyniesie 2,2% rocznie w porównaniu z 1,74% rocznie do 2020 r.

Nowa ustawa o efektywności energetycznej, która wejdzie w życie w październiku tego roku, w istotnym stopniu odnosi się do kwestii redukcji emisji CO2 przez sektor przemysłowy. Dokument nakłada na Ministra Energii obowiązek opracowania cyklicznych planów uwzględniających programy poprawy efektywności energetycznej w konkretnych sektorach gospodarki oraz informacje o oszczędnościach w przesyle, dystrybucji i zużyciu energii.

Realizacja przedsięwzięć służących poprawie efektywności energetycznej, poza wymierną oszczędnością energii, będzie stymulować również wzrost konkurencyjności polskich przedsiębiorstw na rynku europejskim, szczególnie tych, które są zaliczane do kategorii wysoko energochłonnych, mówił w czerwcu Andrzej Piotrowski, wiceszef resortu energii.

Zdaniem ekspertów, kadry kierownicze zakładów energetycznych i produkcyjnych w pierwszej kolejności powinny skupić się na zapobieganiu stratom energii. Wzorem budynków, tu także największy potencjał tkwi w izolacjach. Obrazują to dane Europejskiej Fundacji Izolacji Przemysłowych (EIIF), która w raporcie "Climate Protection with rapid payback - Energy and CO2 savings potential of industrial insulation in EU-27"[3] szacuje, że uzasadnione ekonomicznie, systemowe inwestycje w modernizacje zakładów kryją potencjał rocznej redukcji energii w 27 krajach członkowskich na poziomie 620.000.000 GJ.

Taka systemowa inwestycja obniżyłaby konsumpcję energii dla europejskiego przemysłu o 5% i pozwoliłaby ograniczyć emisję CO2 o 49 megaton rocznie. To tyle samo spalin, ile generuje 18 milionów średniej klasy samochodów, przejeżdżających rocznie 12,500 kilometrów, podsumowuje Robert Kotwas, ekspert Paroc Polska.

[1] http://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/przemysl-budownictwo-srodki-trwale/budownictwo/budownictwo-mieszkaniowe-w-okresie-styczen-czerwiec-2016-roku,5,55.html
[2] http://www.kobize.pl/uploads/materialy/materialy_do_pobrania/krajowa_inwentaryzacja_emisji/Bilans_emisji_-_raport_podstawowy_2014.pdf
[3] http://www.eiif.org/awm/downloads/EU-Study_ClimateProtectionWithRapidPayback.pdf

źródło i zdjęcie: Paroc

Dodano: 2016-08-17
Poradnik
Na wielkość ciągu kominowego oprócz parametrów samego komina, jego stanu technicznego, czystości oraz sposobu eksploatacji, największy wpływ ma przyroda - wszystko to, co do tej pory znajdowało się poza kontrolą człowieka, a zatem: siła wiatru i jego kierunki oddziaływania,... Czytaj więcej
Polecane artykuły
Głównym wyróżnikiem instalacji grzewczych z pompą ciepła jest rodzaj źródła dolnego, z którego jest pobierane ciepło. Czytaj więcej