Projekty domów

Archipelag
Gotowy projekt domu Frame wizualizacja
Powierzchnia użytkowa
229.0m2
czytaj dalej
Archipelag
Gotowy projekt domu Box wizualizacja
Powierzchnia użytkowa
182.0m2
czytaj dalej
Krajobrazy
Gotowy projekt domu Moon wizualizacja
Powierzchnia użytkowa
143.0m2
czytaj dalej
MTM Styl Sp. z o.o.
Powierzchnia użytkowa
188.5m2
czytaj dalej
Lipińscy Domy
Gotowy projekt domu Dayton (DCP261) wizualizacja
Powierzchnia użytkowa
174.3m2
czytaj dalej
Zobacz wszystkie projekty
Topowe projekty domów energooszczędnych z najlepszych pracowni architektonicznych w Polsce.

>

Azbestowy problem

Siedzimy na ekologicznej bombie - ostrzegają fachowcy przed azbestem, którego zdejmowanie idzie nam opornie. Wyjściem z sytuacji może być pomysł kopalni Bogdanka, żeby materiał magazynować w starych wyrobiskach. Potrzebne jednak są zmiany w prawie.

Władze spółki znalazły sposób na zagospodarowanie wyrobisk. Można je zapełnić azbestem. To minerał, który może z powodzeniem trafić pod ziemię i wtedy nie stanowi zagrożenia, tłumaczy Zbigniew Stopa, wiceprezes Bogdanki.

Na Lubelszczyźnie bomba tyka najgłośniej

Azbest przez lata był stosowany jako materiał izolacyjny w budownictwie. Wzmocniony znajduje się w eternicie, którym powszechnie były kryte dachy. Dlaczego tego problemu nie ma np. w Wielkopolsce? Bo tam domy były kryte glinianą dachówką, diagnozuje Marian Stani, dyrektor wydziału ochrony środowiska lubelskiego ratusza.

Unijne prawo narzuca nam obowiązek całkowitego usunięcia azbestu do 2032 roku. Dotychczas Polska zutylizowała tylko 6,5 procent z 15,5 mln ton azbestu.

Na Lubelszczyźnie jest go najwięcej w Polsce, bo 2 mln ton. W ciągu czterech, sześciu lat zebraliśmy może 40 tys. ton, wylicza Leszek Żelazny, wojewódzki inspektor ochrony środowiska w Lublinie.

Mimo, że jeszcze kilka lat temu rząd przeznaczył na usunięcie tego minerału 48 mld zł, to jego utylizacja idzie opornie. W województwie lubelskim są tylko dwa miejsca, gdzie można składować azbest - w Kraśniku i we wsi Poniatowa. Ale te składowiska są "przestarzałe". Materiał przykryty jest cienką warstwą ziemi, na której co najwyżej można posadzić las. Domów ani drogi nie da się tam zbudować, bo każda ingerencja w ziemię może spowodować skażenie, mówi Stani.

Nasze składowiska mogą przyjąć zaledwie 10 procent azbestu z województwa, mówi Żelazny i dodaje, że i tak ułamek z niego ląduje w składowiskach. Reszta zakopywana jest za stodołami lub w lasach, mówi.

Mieszkańcy Lublina mogą pozbyć się ze swoich domów trujących elementów za darmo. Usuwaniem szkodliwej substancji zajmuje się ratusz, który podpisał umowy ze specjalnymi firmami. Ale mieszkańcy muszą zgłosić się do magistratu. Właśnie minął termin składania wniosków. Zapłacimy za oczyszczenie 120 obiektów. Tyle wniosków spełniło wymagania formalne, mówi Stani.

Marszałek województwa wystąpił o 16 mln franków z funduszu szwajcarskiego. Za te pieniądze można nie tylko zdjąć azbest, ale także dofinansować nowe pokrycia dachowe. Jeżeli na czas nie usuniemy azbestu, UE nałoży na Polskę potężne kary.

Bogdanka chce azbest u siebie

Zaczęliśmy już rozmawiać z samorządami o składowaniu azbestu w wyrobiskach. Składowanie go tysiąc metrów pod ziemią jest najbardziej ekologiczną metodą, przekonuje Stopa i dodaje, że kopalnia jest w stanie przyjąć pół miliona ton tego materiału rocznie. Bogdanka ma miejsce na 8 mln ton azbestu z Lubelszczyzny i ościennych województw. Czasami składowanie azbestu, jak ostatnio w Chełmie, budzi sprzeciw mieszkańców, mówi Stopa.

Ale do pokonania jest jeszcze jeden problem. Składowanie azbestu jest nieopłacalne. Za jego magazynowanie musielibyśmy płacić ok. 60 złotych za tonę. Chcemy zniesienia tej opłaty, mówi Laurencja Łyszczarz, kierownik wydziału ochrony środowiska w Bogdance. 60 zł razy pół mln ton daje sumę 30 mln zł rocznie. Dla porównania po trzech kwartałach tego roku kopalnia zanotowała ponad 174 mln zł zysku netto.

Mamy deklarację ministerstwa gospodarki i resortu środowiska, że stosowne rozporządzenie jest już przygotowane, dodaje Łyszczarz. W sprawę mocno zaangażowany jest wicepremier Waldemar Pawlak.

Trzeba też zmienić zapisy w prawie górniczym i geologicznym. Jest tam uwzględnione składowanie odpadów pod ziemią, ale nie ma tam wyszczególnionego azbestu. Chcemy jego wpisania na listę, tłumaczy. Technologia jest już opracowana i czekamy na decyzję Urzędu Patentowego, dodaje Tomasz Zięba, rzecznik prasowy Bogdanki. Po zatwierdzeniu technologii Bogdanka może sprzedawać swój pomysł innym kopalniom.

źródło: Gazeta Wyborcza Lublin
zdjęcie: www.forumjurajskie.pl

Dodano: 2009-12-03
Artykuł sponsorowany
Pompy ciepła w praktyce

Firma FONKO specjalizuje się w geotermalnych pompach ciepła bezpośredniego odparowania z pionowymi, gruntowymi wymiennikami ciepła tzw. sondami. Zakres oferowanych mocy zaczyna się już od 6 kW. czytaj więcej

Zdaniem eksperta

Przed zakupem okien warto nie tylko porównać oferty producentów pod kątem warunków gwarancji oraz przeanalizować własne potrzeby i oczekiwania. Należy także zapoznać się z podstawowymi parametrami, określającymi właściwości użytkowe stolarki.

Masz pytanie? Napisz do nas
redakcja@ekobudowanie.pl
Zobacz wszystkie pytania
Polecane artykuły
Głównym wyróżnikiem instalacji grzewczych z pompą ciepła jest rodzaj źródła dolnego, z którego jest pobierane ciepło. Czytaj więcej