Projekty domów

Archipelag
Gotowy projekt domu Ewa wizualizacja
Powierzchnia użytkowa
78.90m2
czytaj dalej
DOMPLAN
Powierzchnia użytkowa
117.40m2
czytaj dalej
MTM Styl Sp. z o.o.
Gotowy projekt domu Imbir wizualizacja
Powierzchnia użytkowa
50.50m2
czytaj dalej
Home Koncept
Gotowy projekt domu HomeKONCEPT 23 wizualizacja
Powierzchnia użytkowa
119.28m2
czytaj dalej
Zobacz wszystkie projekty
Topowe projekty domów energooszczędnych z najlepszych pracowni architektonicznych w Polsce.

Eksploatacja i konserwacja systemu z pompą ciepła

Same pompy, a szczególnie ich sprężarki, psują się niezwykle rzadko, pracując nawet przez kilkadziesiąt lat. Awarii czasem ulegają za to pompy obiegowe czy zawory, czyli elementy podlegające normalnemu zużyciu eksploatacyjnemu w każdej instalacji grzewczej.

Przyczyną 80-95% kłopotów w instalacjach z pompą ciepła jest wadliwe wykonanie instalacji po stronie źródła dolnego.

Dobór pompy ciepła

Jakość ogrzewania w budynku zależy od tego czy źródło ciepła dopasowano do jego potrzeb. Pompa ciepła, w przeciwieństwie do kotła, sama takim źródłem nie jest - ona jedynie przekazuje energię od źródła dolnego, czyli gruntu, wody lub powietrza do domu. Dlatego tak ważne jest właściwe zwymiarowanie i wykonanie instalacji źródła dolnego. Wobec upowszechnienia się sprężarek pracujących ze zmienną, płynnie regulowaną mocą, staje się to nawet ważniejsze niż dobór mocy samej pompy.

Efekty niedopasowania mocy pompy i źródła dolnego

Niestety oszczędzanie na dolnym źródle to kusząca perspektywa, także dla części wykonawców. Tym bardziej, że przeciętny inwestor chętniej zapłaci za pompę większej mocy, niż za większy kolektor poziomy albo dodatkowe odwierty dla sond pionowych. Ale niestety popełni błąd, bo właściwie wykonane "źródło dolne" to podstawa wydajnej, bezawaryjnej i długiej pracy całego układu. W tabeli zestawiono konsekwencje wzajemnego niedopasowania parametrów źródła dolnego i pompy.

Trzeba jednak zastrzec, że efekty zawyżenia mocy pompy mogą być odczuwalne w niewielkim stopniu, jeśli jej sprężarka ma możliwość płynnej regulacji mocy. W żadnym razie nie należy jednak traktować tego jako zachęty do kupna "przewymiarowanych" urządzeń. Po pierwsze zapłacimy za nie więcej, a po drugie ten zapas mocy i tak może być przyczyną problemów, bo zakres regulacji jest ograniczony.

Gdy na zewnątrz panuje "obliczeniowa" temperatura -20°C (dla większości kraju), zarówno dobrze dobrana, jak i "przewymiarowana" pompa ciepła będą pracować właściwie - ta druga po prostu z obniżoną mocą. Jednak przez większość sezonu temperatura jest znacznie wyższa. Gdy na zewnątrz jest ok. +7°C wystarcza zaledwie 30% projektowanej mocy grzewczej. Pompa dobrana bez zapasu będzie w stanie nadal pracować (szczególnie, jeśli też ma regulację mocy), zaś dla tej "przewymiarowanej" dostępny zakres regulacji zostanie najpewniej przekroczony.

Niedostatki "dolnego źródła"

Najpowszechniejszym problemem jest niewystarczająca wydajność dolnego źródła. Przyczyn tego zjawiska może być kilka.

Niewłaściwa ocena wydajności cieplnej gruntu. Zmienia się ona w szerokich granicach - od poniżej 20 W/m pętli kolektora w suchy piaskach do 40-60 W/m w gruntach gliniastych i nawodnionych. Może to być błąd popełniony na etapie projektowania, albo efekt nieprzemyślanych działań inwestora, który np. wyłoży kostką brukową nawierzchnię terenu nad kolektorem. A to oznacza spadek wydajności o ok. ? i kłopoty z regeneracją dolnego źródła.

Wówczas pozostaje:

  • dodać kolejną pętlę kolektora albo sondę pionową, jeśli warunki na działce na to pozwalają;
  • poprawić "możliwości energetyczne" gruntu, np. odprowadzając na ten obszar wody opadowe albo układając na nim drenaż rozsączający przydomowej oczyszczalni.
Na rurach kolektora widać kolanka. Jednak lepiej unikać stosowania złączek, bo są potencjalnym miejscem przecieków (fot. Nibe-Biawar)

Niedokładne wypełnienie odwiertów sond pionowych. Wszelkie puste przestrzenie utrudniają przekazywanie ciepła. Pozostają próby zagęszczenia gruntu w odwiertach, np. przez jego nawodnienie.

Niewłaściwa ocena zasobów wody gruntowej lub zamulenie studni. To poważny problem w przypadku pomp woda/woda, tym bardziej, że poziom wód gruntowych ulega częstym wahaniom. Niestety jedynym rozwiązaniem jest wykonanie nowych studni.

Nadmierne zanieczyszczenie wody. Ocena jakości wody gruntowej to pierwsze, co powinniśmy zrobić zanim zapadnie decyzja o wykonaniu instalacji ze studniami czerpalną i zrzutową. Pompy w systemie woda/woda pracują bardzo wydajnie, jednak pod warunkiem, że nie zawiera ona zbyt dużo żelaza, manganu lub innych zanieczyszczeń. Mogą one w bardzo krótkim czasie zapchać wszelkie filtry i sam wymiennik ciepła, uniemożliwiając pracę pompy. A czyszczenie jest kłopotliwe. Jeśli skład wody jest zły to można zastosować tzw. wymiennik pośredni - dodatkowy, względnie łatwy do czyszczenia. Jednak to rozwiązanie ma powoduje równocześnie zmniejszenie wydajności całego układu, tak jakby temperatura dolnego źródła spadła o ok. 3 K, a wówczas jego parametry stają się podobne do tych w kolektorach ziemnych.

Oczywiście problem jakości wody praktycznie nie dotyczy pomp z kolektorami ułożonymi na dnie stawu, czy w wodonośnej warstwie gruntu. W ich przypadku z wymiennikiem pompy kontakt ma jedynie krążący w rurach, w obiegu zamkniętym, roztwór glikolu.

Nieszczelność układu. Najlepszy sposób na wykonanie szczelnych kolektorów, to układanie całych pętli z jednego odcinka rury, bez połączeń. Wszelkie łączenia to potencjalne miejsca przecieku, dlatego nie należy robić ich w gruncie, a połączenia, np. rury z zaworami wykonywać w studzienkach, gdzie będą dostępne bez odkopywania. Oczywiście rura musi być dobrej jakości i trzeba uważać by nie uszkodzić jej w czasie układania, np. zasypując ziemią zawierającą kamienie.