Po czym poznamy, że dany budynek jest zbudowany w systemie energooszczędnym?

W przypadku budynku zamieszkałego, poznamy to po zużyciu energii niezbędnej do utrzymania komfortu cieplnego, wentylacji i podgrzewania ciepłej wody użytkowej, w przeliczeniu na jednostkę powierzchni użytkowej.

Jednostką jest ilość energii w kWh na metr kwadratowy powierzchni ogrzewanej na rok. Od lat 60-tych do chwili obecnej, w miarę zaostrzania wymagań odnośnie izolacyjności ścian, stropów, dachów i okien, współczynnik ten ciągle zmniejsza się od wartości ok. 300 do 120-90. Zmieniają się więc wymogi odnośnie systemu energooszczędnego. W ostatnim czasie budowane domy tzw. niskoenergetyczne, pasywne a nawet zero-energetyczne, osiągają wartości rzędu 20-40 i mniej kWh/m2.

Po odczycie rocznego zużycia gazu (z licznika gazu) lub po ilości spalonego oleju, znając wartości opałowe tych paliw, możemy sami wyliczyć zapotrzebowanie energetyczne obiektu. Natomiast od 1.01.2009 obowiązują, dla budynków nowych lub oferowanych do sprzedaży, świadectwa energetyczne, z których można odczytać już wyliczone, jednostkowe zapotrzebowanie (nieodnawialnej) energii (pierwotnej).

Budowanie obiektów energooszczędnych jest wymogiem Rozporządzenia Nr 75 z 2002, ze zmianami (WT 2008), podwyższającymi izolacyjność przegród. Celem jest zmniejszenie wydatków na ogrzewanie oraz ograniczenie emisji CO2 z nieodnawialnych źródeł energii. W Polsce oraz w jej 5-ciu strefach obliczeniowych temperatur minimalnych, w zakresie od -16 do -24 °C, jest to nie tylko opłacalne, z względu na ciągle rosnące ceny paliw, ale wręcz konieczne. Należałoby również zauważyć, że w krajach tzw. zachodnich, zużycie energii na jednostkę powierzchni ogrzewalnej jest około 2-krotnie mniejsze, niż w Polsce.

Zainwestowanie w system energooszczędny w sposób oczywisty podnosi koszty inwestycyjne, jednak w perspektywie długookresowej, wpływa na zmniejszenie sumarycznych kosztów jego eksploatacji i przyczynia się do redukcji emisji CO2.